Każda karaibska wyspa ma swój sport. Na Anguilli są to regaty i nie jest to atrakcja turystyczna, w której przypadkiem biorą udział miejscowi — jest dokładnie odwrotnie.
Skąd się wzięły
Anguilla nie miała plantacji z prawdziwego zdarzenia ani rośliny eksportowej, więc przez dwa stulecia jej mężczyźni pływali: do Santo Domingo ciąć trzcinę, do Dominikany, do rafinerii na Curaçao. Płynęli tam drewnianymi slupami budowanymi na plaży w Sandy Ground, a wyścig w drodze powrotnej był kwestią honoru. Kiedy szkunery przestały kursować, ściganie zostało.
Łodzie
Anguillańskie slupy regatowe buduje się ręcznie z drewna, bez planów, przez szkutników, którzy nauczyli się rzemiosła od ojców. Nie mają silnika ani pokładu — załoga siedzi na nawietrznej burcie i przy każdym zwrocie przenosi worki z piaskiem i kamienie jako balast. Kadłuby mają od pięciu do ośmiu metrów, a powierzchnia żagli jest ogromna jak na te rozmiary. Łodzie należą do wiosek i rodzin, a ich nazwy — De Chan, Real Deal, Light and Peace — zna każdy na wyspie.
Kiedy je oglądać
Sezon trwa od Dnia Anguilli pod koniec maja przez Summer Festival w sierpniu, a największe wyścigi odbywają się w tygodniu karnawałowym. Sam Dzień Anguilli to regaty dookoła wyspy, które startują i kończą się w Sandy Ground i zajmują większość dnia.
Jak oglądać
Sandy Ground to miejsce startów i mety oraz punkt zborny publiczności. Nie ma biletów ani trybun: ludzie stoją na plaży z drinkiem, a bary pracują cały dzień. Zapytaj, która łódź jest faworytem, a dostaniesz długą odpowiedź. Regaty śledzi się tu z powagą, która zaskakuje przyjezdnych — to najbliższa instytucji narodowej rzecz, jaką Anguilla ma.
Jak wygląda wyścig
Łodzie startują z plaży, nie z linii na wodzie — załogi odpychają je jednocześnie na sygnał, co czyni pierwsze minuty chaotycznymi i rozstrzygającymi. Trasa prowadzi do boi i z powrotem, czasem kilkakrotnie, i zajmuje od półtorej godziny do całego popołudnia przy regatach dookoła wyspy. Nie ma systemu przeliczników z prawdziwego zdarzenia; łodzie dzieli się na klasy wielkości, a resztę robi załoga i znajomość wiatru za cyplami.
Skąd pochodzą łodzie
Sandy Ground i Island Harbour to dwie wioski szkutnicze. Nowy slup jest przedsięwzięciem wspólnoty, finansowanym ze składek i budowanym pod gołym niebem przez wiele miesięcy. Jeśli miniesz kadłub w budowie na plaży, zatrzymanie się i popatrzenie jest zupełnie naturalne, a budowniczowie zwykle wyjaśnią, co robią.